Chopin's letters Chopin's letters

Do Teresy Wodzińskiej w Służewie

Paryż, 14 sierpnia 1837 r.

Sender: Fryderyk Chopin (Paryż)

Addressee: Wodzińska Teresa (Służewo)


Najłaskawsza Pani! Bojąc się, żeby kto z boku nieprawdy nie doniósł, wolę list Antosia z 3-go b. m. posłać, żebyście Państwo z jego własnego pisma wiedzieli, co robi. Nie pisałem, że pod Huesca lekko w nogę był ranny, bo to było koło maja, i wolałbym był powiedzieć, jak trwożyć pismem; ale kiedy się inaczej stało i ta mucha może się donieść do Państwa jako słoń ogromna, więc przyłączam jego najpóźniejszy list, w którym pisze, że zupełnie zagojona rana. Z tegoż listu widać także, że ma zamiar powrotu, i to za te trzy tysiące franków, które 9-go b. m. na ręce bankiera Leo odebrałem i w dzień przyjścia przyłączonego Antosiowego listu, to jest 10-go b. m., do Logronio przez Rothschilda posłałem. W Logronio jest wielu naszych, a szczególniej zastanie tam poczciwego Woronieckiego. Będzie mu raźniej, jeżeli mu z łaski swojej Pani albo Panna Maria parę słów na moje ręce przeszlą; bo jak Pani widzi, i w tym liście się skarży, że nikt do niego nie pisze z domu, mimo to że zawsze mu o Państwu donosiłem, ile razy mam wiadomości. Ostatni list Pani doszedł mnie w Londynie, gdziem przeszły miesiąc przemarudził. Myślałem, że stamtąd przez Holandię pojadę do Niemiec... Wróciłem do domu, pora się późni i dla mnie zapewne się spóźni zupełnie w moim pokoju. — Czekam mniej smutnego listu od Pani jak ostatni. Może mój przyszły będzie tylko przypisaniem się do Antosiowego. Najprzywiązańszy F. Chopin. Panu Wodzińskiemu składam moje uszanowania. Pannie Marii przypominam brata. Feliksowi, Kaziowi, Pannie Józefie, Teresi... Znajomi Pani tutaj bawiący zdrowi i pewno nie myślą o chorobie ani smutkach. Pani Zofia miała mieć z Genewy wiadomość, że się tam Pani spodziewają.

Sender Addressee