Chopin's letters Chopin's letters

Mikołaj Chopin do Fr. Chopina w Paryżu

[Warszawa, 1834]

Sender: Chopin Mikołaj (Warszawa)

Addressee: Fryderyk Chopin (Paryż)


Drogie dziecko moje, list Twój z 27 bm. nadszedł i sprawił nam nie mniej przyjemności niż poprzednie, bo nic nas więcej nad Ciebie nie może interesować. Wszystko to, co nam piszesz o tym, jak czas spędzasz, uspokaja nas co do Twoich potrzeb, ale, mój drogi, grosik na czarną godzinę — nie przestaję Ci tego zalecać — uspokoi nas podwójnie. Co do Twego zdrowia, to miło mi wiedzieć, że pojmujesz należycie jego wartość, ażeby unikać wszystkiego, co by dlań mogło być zgubne. Mówię Ci, że zbyt długie wieczorne przyjęcia stają się w końcu męczące, a musiałeś też zauważyć, iż jesteś mniej usposobiony rankiem do pracy nad kompozycją; przypominam sobie, że była to Twa ulubiona pora. Czuję doskonale, że dobre przyjęcie, jakiego doznajesz, pochlebia Ci i pozwala zawierać codziennie nowe znajomości pośród osób wybitnych, lecz o zdrowie powinieneś dbać przede wszystkim, wierzaj mi. Moje dziecko, to jedno pozwala nam z większą cierpliwością znosić Twą nieobecność, i Bogu niech będzie chwała, że powietrze paryskie Ci służy. Widzę z przyjemnością, że zamierzasz na serio dać koncert i przewidujesz, iż będzie zyskowniejszy od zeszłorocznego. Ale widzę również, że chociaż miasto jest ogromne, nie łatwo wam, muzykom, znaleźć w Paryżu lokal, skoro będziesz zmuszony wziąć tę samą salę, co w ubiegłym roku. Obyś napotkał na mniej przeszkód, gdyż, wyznaję Ci, obawiam się zazdrości Kal[kbrennera], dla którego, jak mi się zdaje, rywalizacja jest nieco niespodziewana. Oszczędzaj go zawsze. Co do nas, moje dziecko, to miewamy się dzięki Bogu dosyć dobrze; trzymamy się, jak możemy. Mamy zawsze kilku pensjonarzy, ale że kształcą się w domu, więc nauczyciele dużo kosztują, i zostaje zaledwie na samo życie. Ponieważ moje zajęcia naprzeciwko są jeszcze'zawieszone i nie wychodzę z domu, czuję się więc daleko lepiej, ale mam tylko połowę tego, com miał do niedawna; lecz nie trapię się tym, potrzeby nasze są niewielkie, dzieci nasze mają się dobrze, mogą sobie wystarczyć i jeśli im nic nie zostawię, to będą wiedziały, że nie dlatego, iż nie pracowałem. Tak więc, jestem, a raczej jesteśmy zadowoleni i żywimy nadzieję, że Ciebie kiedyś ujrzymy. Nadzieja ta jest bardzo przyjemna, a nasze pragnienie nader silne; oczekując, że się kiedyś spełnią, ściskamy Cię bardzo serdecznie, Twoja dobra matka i ja. Ch. Pozdrów najpiękniej Nowakowskiego; staraj się być mu pomocnym, ile tylko zdołasz. Tysiące pozdrowień dla p. Mery. A propos, nie donosisz nam, czy skończyłeś Twój 3-ci Koncert; wyznaję, iż wątpię, i nie byłoby mi to zbyt przykre, gdyż trzeba do tego nazbyt wiele napięcia umysłu, a gdy się mało sypia, to jest się mniej usposobionym, jak Ci już o tym pisałem. Ponieważ nie miałeś polecenia, jak w Wiedniu, do pewnej osoby, nigdy więc o niej nie wspominałeś; czyż nie spotykasz nikogo z domu tego u tych, u których bywasz?


Oryginał:
Mon cher Enfant, ta lettre en date du 27 dernier nous est parvenue et ne nous a pas fait moins de plaisir que les précédentes, car rien ne peut nous intéresser plus que toi. Tout ce que tu nous dis sur l'emploi de ton temps nous tranquillise sur tes besoins, mais, mon bon ami, une poire pour la soif, je ne cesse de te le recommander, nous tranquillisera doublement. Quant à ta santé, j'aime à croire que tu en sens assez le prix pour éviter tout ce qui pourrait lui porter atteinte. Je t'avoue que de trop longues soirées deviennent enfin fatigantes surtout pour celui dont l'esprit travaille et tu as sans doute remarqué que tu es moins dispos le matin pour travailler à la composition, car je me rappelle que c'était ton heure favorite. Je sens bien que le bon accueil qu'on te fait est flatteur et te procure chaque jour de nouvelles connaissances parmi les personnes distinguées, mais ta santé doit aller avant tout, crois-moi. Mon enfant, c'est ce qui nous fait supporter ton absence avec plus de patience et Dieu soit loué que l'air de Paris te convient. Je vois avec plaisir que tu te proposes sérieusement de donner un concert et que tu prévois qu'il sera plus lucratif que celui de l'année dernière. Mais à ce que je vois, Paris malgré son étendue ne vous offre pas à vous autres musiciens, beaucoup de facilité pour trouver un emplacement, puisque tu te vois réduit à prendre le même salon que l'année dernière. Puisses-tu rencontrer moins d'obstacles car je t'avoue que je crains la jalousie de Kal[kbrenner] qui, je crois, est un peu surpris de rivaliser. Ménage-le toujours. Quant à nous, mon enfant, nous nous portons, Dieu merci, assez bien, nous nous soutenons comme nous pouvons. Nous avons toujours quelques pensionnaires, mais comme l'éducation se fait à la maison, les maîtres coûtent beaucoup et il reste à peine de quoi faire aller la marmite. Comme mes occupations vis-à-vis de chez nous sont encore suspendues et je ne sors pas, je m'en porte beaucoup mieux, mais je n'ai que la moitié de ce que j'avais en dernier lieu, cela ne m'affecte pas, nos besoins sont bornés, nos enfants se comportent bien, ils peuvent se suffire, si je ne leur laisse rien, ils sauront bien que ce n'est pas faute d'avoir travaillé. Ainsi, mon cher enfant, je suis ou plutôt nous sommes contents et nous nourissons l'espérance de te revoir un jour. Cette espérance est bien douce et ce désir bien vif; en attendant qu'il se réalise, nous t'embrassons bien tendrement ta bonne mère et moi. Ch. Fais bien des compliments à Nowakowski, tâche de lui être utile autant que possible. Mille belles choses à M-r Méry. A propos, tu ne nous as pas marqué si tu as fini ton 3-me Concert; je t'avoue que j'en doute et je n'en serais pas trop fâché, car il faut trop de tension d'esprit et en dormant peu on est moins dispos, comme je l'ai déjà dit. Comme tu n'avais de recommandation comme à Vienne pour certaine personne tu n'en as jamais parlé; est-ce que tu ne rencontres personne de cette maison dans celles que tu fréquentes?
Sender Addressee