Persons related to Chopin Persons related to Chopin

Wojciech Albert Sowiński

Wojciech Albert  Sowiński

*1805 Lukašivka (Ukraina), †5 III 1880 Paryż

We are sorry but the following text is not available in the English language
 

Polski pianista, kompozytor i muzykograf. Początkowo  muzyki uczył się u ojca, Sebastiana Sowińskiego, kapelmistrza orkiestry wojskowej, następnie przebywał w Wiedniu, gdzie być może studiował u Czernego. W 1828 r. osiadł w Paryżu. Popierany w środowisku polskiej emigracji przez L. Chodźkę, a w sferach muzycznych przez recenzentów, a zwłaszcza redaktora naczelnego "Revue musicale" J.-F. Fétisa, wyrobił sobie szybko doskonałą pozycję. Działał przede wszystkim jako pedagog, mieszkał w rezydencji markiza d'Aligre przy Faubourg de Saint Germain, będąc tam profesorem jego dzieci. Dawał koncerty, które sam organizował, grał wyłącznie swoje własne kompozycje. W 1830 r. wydał Chants polonais, nationaux et populaires na głos i fortepian i uczestniczył we wszystkich manifestacjach popowstaniowych w Paryżu.

Chopin pisał w liście do T. Woyciechowskiego (Paryż, 25 grudnia 1831) "[...] pisząc nie cierpię, kiedy mi się dzwonek ruszy - i włazi jakieś coś z wąsiskami, duże, wyrosłe, tęgie - siądzie do fortepianu i samo nie wie, co improwizuje, wali, tłucze bez sensu, rzuca się, przekłada ręce, z pięć minut na jednym klawiszu grzechocze ogromnym paluchem, który gdzieś tam na Ukrainie do ekonomskiego batoga i do lejc był przeznaczony. Masz portret Sowińskiego [...] wypchnął bym za drzwi, a muszę menażować, nawet być czułym wzajemnie. [...] ponieważ oni go tu za coś mają,  więc trzeba się bratać. - A czym mi najwięcej krwi psuje, to zbiorem swoich karczemnych, bez sensu, najgorzej akompaniowanych, bez znajomości harmonii i prozodii układanych śpiewek z zakończeniami kontredansowymi - które on zbiorem polskich polskich pieśni nazywa. Wiesz, ile chciałem czuć i po części doszedłem do uczucia naszej narodowej muzyki - zatem miarkuj, jak mi przyjemnie - kiedy on czasem to tu, to tam złapie coś mojego, czego piękność często na akompaniamęcie zależy i karczemnym, szenkatrywsko-gęgetowsko-organowym parafialnym gustem zagra, i nic nie można powiedzieć, bo więcej nad to, co złapał nie pojmie. [...]".

Przy okazji różnych paryskich koncertów Chopin miał wiele "nieszczęśliwych okazji", aby usłyszeć dzieła Sowińskiego w jego interpretacji. Ale pisząc do J. Fontany ze Szkocji 18 sierpnia 1848 r. już bardzo chory i zdeprymowany, dodał "Nikt mi dziś do gustu nie gra, a tak się wyrozumiały zrobiłem, że mógłbym Sowińskiego Oratorium z przyjemnością słuchać i nie umrzeć".

Sowiński  dedykował Chopinowi Souvenirs de Pologne op. 30 na skrzypce i fortepian. 

Ewa Talma-Davous


 

By category: