Chopin's letters Chopin's letters

Do Juliana Fontany w Paryżu

[Marsylia, marzec 1839]

Sender: Fryderyk Chopin (Marsylia)

Addressee: Fontana Julian (Paryż)


Moje Kochanie. Kiedy takie Żydy — wstrzymaj wszystko — do mojego przybycia. — Preludia sprzedane więc Pleyelowi (odebrałem 500 fr.) — ma prawo zatem nimi utrzeć sobie przeciwną część brzucha, ale co się Ballady i Polonezów tyczy, nie sprzedawaj ani Schl., ani Probstowi. Z żadnymi Schonenbergerami do czynienia w życiu mieć nie chcę. — Więc jeżeliś dał Ballady Probstowi — odbierz, choćby i tysiąc dawał, powiesz, żem Cię prosił, żeby to wstrzymać do mojego przyjazdu. Że jak wrócę, to zobaczymy. — Dosyć tych durniów i mnie, i Tobie. Przepraszam Cię, moje Życie. — Prawdziwie po przyjacielsku się krzątałeś i jeszcze teraz przenosiny moje będziesz miał na karku. — Proszę Grzym., żeby koszta przenosin zapłacił. Co się portiera tyczy, łże na pewno, ale któż mu dowiedzie — trzeba dać, żeby nie szczekał. — Jasia uściskaj, napiszę, jak będę w sztosie — zdrowszym, ale się wściekam; powiedz Jasiowi, że zapewne od Antka, tak jak ja, ani słowa, ani grosza nie odbierze. Adieu, ściskam Was. Wczoraj odebrałem Twój list z Pley. i Jasioskim. Jeżeli Clara Wieck Ci się podobała, to dobrze — bo gra, nie można lepiej; jeżeli ją zobaczysz, pokłoń się ode mnie, jako i Panu Ojcu. Ciebie ściskam i Jasia. F. Chopin.

Sender Addressee