Chopin's letters Chopin's letters

Mikołaj Chopin do Fr. Chopina w Paryżu

[Warszawa, 9 stycznia 1841]

Sender: Chopin Mikołaj (Warszawa)

Addressee: Fryderyk Chopin (Paryż)


Drogi mój Fryderyku. Ostatni Twój list przyszedł do nas w Wigilię Bożego Narodzenia; w tym dniu całą rodziną byliśmy zebrani na wieczerzę, jak to, jeśli pamiętasz, nakazuje tradycja, a także, by urządzić Gwiazdkę dla dzieci Twej siostry. Jakże cieszą się te urocze istotki na widok tych drobiazgów odpowiednich dla ich wieku. Miałbyś wiele przyjemności widząc, jak biegały od jednej rzeczy do drugiej, ciągle podskakując. Ale dosyć już o tym, powiem Ci tylko, że byłem niespokojny, bo nie mogąc przypuścić, byś zapomniał o 6 grudnia, obawiałem się, czy to czasem zdrowie nie przeszkodziło Ci wziąć pióra do ręki. List Twój przyniósł mi miłe uspokojenie, i dziękuję Ci za ten list. Moje drogie dziecko, pochwalam pochlebne zdanie młodzieńca — wiesz, kogo mam na myśli — co do dwóch osób, o których Ci mówiłem; czas mu dowiedzie, czy miałem słuszność, czy nie. Ale wreszcie, jak mówi doktor Panglos w Kandydzie, wszystko w świecie dzieje się najlepiej; z charakterem tak lekkim, sądzę, że ów młodzieniec mógłby mieć wielkie przykrości... Siostry napiszą Ci o tym obszerniej, a p. Anat[olowa Nakwaska] dopowie szczegóły. Bardzo nas cieszy, że — jak nam donosisz — masz taką opiekę, ale byliśmy też ciekawi wiedzieć trochę o tej zażyłości. Pocztą z Petersburga odebrałem wczoraj okulary i szkła, któreś mi przysłał; posługuję się nimi pisząc do Ciebie, by podziękować Ci za przysługę, jaką mi wyświadczyłeś. Czytałem z przyjemnością życzenia poczciwego Antosia, jako też czcigodnego W[odzińskiego]; zechciej podziękować im za nie ode mnie. Był tutaj Twój przyjaciel Tytus, jest trochę niezdrów i zamierza pojechać do Greifenberg, gdyż odczuwa ból z powodu guza, który mu rośnie pomału na piersiach, między skórą i kośćmi. Co do nas, czujemy się jako tako, w ciągu trzech miesięcy wychodziłem zaledwie trzy lub cztery razy; na szczęście nie mam żadnych interesów, które by mnie zmuszały do opuszczania pokoju, a Twoja matka, mimo słabości, które ją od czasu do czasu nawiedzają, trzyma się jeszcze nieźle. Mówiąc szczerze — tylko serca nasze są zawsze te same, zachowują całą siłę przywiązania do dzieci, wśród których i Ty nie jesteś zapomniany. Tak więc ściskamy Cię bardzo serdecznie. Ch. Żywny Cię pozdrawia, Skar[bek] jest zadowolony, Elsner miewa się dobrze; jak mi mówiono, komponuje stale rzeczy o charakterze kościelnym.


Oryginał:
Mon cher Frédéric, Ta dernière lettre nous est parvenue la veille de Noël, jour ou nous étions réunis en famille pour la colla [tion] d'usage ici, si tu t'en souviens, et pour donner la Gwiazdka aux enfants de ta soeur. Quelle joie pour ces charmants petits êtres en voyant tant de petites choses pour leur âge! Tu aurais eu bien du plaisir à les voir passer d'une chose à l'autre et toujours en sautillant. Mais en voilà assez là-dessus, je te dirai seulement que je n'étais pas tranquille, car ne pouvant supposer que tu aies pu oublier le 6 décembre, je craignais que ta santé ne t'eût empêché de prendre la plume. J'ai été, je l'avoue, agréablement rassuré par ta lettre et je t'en remercie. Mon cher enfant, je loue la bonne opiniom du jeune homme en question à l'égard des deux personnes dont je t'ai parlé, le temps lui prouvera si j'ai eu raison ou non, Mais enfin, comme dit le Docteur Panglos dans Candide, tout est pour le mieux, avec un caractère aussi léger, je crois que le jeune homme aurait pu avoir de grands désagréments... Tes soeurs t'en parleront plus au long et M-me Anatfole Nakwaiska] t'en fera les détails. Nous sommes bien aises qu'on te soigne, comme tu nous le marques, mais nous serions aussi curieux de savoir quelque chose de cette intimité. Je reçus hier par le courrier de Pétersbourg les lunettes et les verres que tu m'as envoyés, je m'en sers pour t'écrire et te remercier du service que tu m'as rendu. J'ai lu avec plaisir les souhaits du bon Antoś, ainsi que ceux de l'estimable W[odziński]; charge-toi de les en remercier de ma part. Ton ami Tytus a été ici, il est un peu indisposé et se propose d'aller à Greifenberg à cause d'une douleur qu'il ressent et qui est causée par un bouton qui gonfle peu à peu sur la poitrine entre la peau et les os. Quant à nous, cela va bien doucement, depuis trois mois à peine suis-je sorti trois ou qtfaitre fois, hereusement que je n'ai point d'affaires qui puissent me forcer de quitter la chambre, et ta bonne mère, malgré les indispoisitions qui surviennent de temps en temps, se soutient encore passablement. A te parler franchement, il n'y a que notre coeur qui soit toujours même, il conserve toute sa vigueur pour aimer nos enfants, parmi lesquels tu n'es pas oublié. Ainsi nous t'embrassons bien tendrement. Ch. Żywny te fait des compliments, Skar[bek] est content, Elsner se porte bien à ce qu'on m'a dit, il compose toujours dans le genre sacré.
Sender Addressee