Chopin's letters Chopin's letters

Do Juliana Fontany w Paryżu

[Nohant, ok. połowy czerwca 1841]

Sender: Fryderyk Chopin (Nohant)

Addressee: Fontana Julian (Paryż)


Moje Kochanie, Posyłam Ci sto franków na rozmaite wydatki, z których najprzód odbierzesz sobie na Szarywary, oddasz za komorne (owe światło), zapłacisz w domu listy odźwiernemu, bukieciarkę, co się o sześć upomina. Kupisz mi u Houbigant Chardin na Faub. St. Honoré mydło benjoin, 2 pary rękawiczek szwedzkich (znajdziesz gdzie w szafie starą na miarę), flakon patchouli, flakon bouquet de Chantilly. W Palais Royal, w galerii po stronie teatrów, prawie we środku, jest duży sklep galanterii (jak u nas mówią); ma dwa okna z wystawami rozmaitych szkatuł, figlów i nicości, świecących. Tam się spytasz, czy nie mają rączki ze słoniowej kości do drapania sobie głowy. Musiałeś widzieć podobny figiel nieraz: mała rączka, zakrzywiona zwykle, biała, na czarnym kijku osadzona. Zdaje mi się, żem tam taką widział; spytaj się, a powiedzą Ci. Otóż wyszukaj ten figiel i przyślij, jeżeli nb. nie drożej jak 10, 15, 20 albo i 30. Niech Ci Pleyel da egzempl. moich Preludiów, a od Schl[esingera] weź moje wszystkie Etiudy. Jeżeli mój biuścik Dantana jest u Sussa, kup 2 i każ dobrze na drogę zapakować; jeżeli nie, idź, proszę Cię, do Dantana, co mieszka na St. Lazare, tam gdzie Alkan (którego uściskaj, jak zobaczysz), i spytaj się, czy można je mieć i gdzie dostanie (za jedną drogą przypomnij mu mój brązowy, co miał kazać ulać). Znajdziesz w szafce u góry butelkę blaszaną płaską, obszytą we flanelę, co się na brzuch przykłada z ciepłą wodą, także poduszkę nową nadymaną, co to na drogę kupiłem. Dodasz do tego jeszcze Kastnera i przyślesz zapakowawszy (a raczej masz emballeura[1] naprzeciwko): każ zapakować w pakę stosownej wielkości, dobrze opakować i przyślij par Lafitte et Cayard, adresowane do mnie tak jak listy. Uwiń się, bardzo Cię proszę. Resztę pieniędzy zachowaj na inne przesyłki. Schlesingera nie płać i nie opóźniaj dla niego, gdyby Kastnera nie miał, ale Cherubiniego traité, zdaje mi się, du contre point[2] (nie wiem dobrze tytułu) przyślij koniecznie. Jeżeli Ci Cherubiniego nie będzie chciał dać bez pieniędzy, to zapłać, bo może to sam Cherubini wydał, a on tylko komisjoner. Do Troupenasa za parę dni przez Ciebie napiszę. Ściskam Cię, bo poczta odchodzi. Wybacz mi, mój stary, ale w niedzielę list odbierzesz. Wyślij w poniedziałek. Ch.


[1] Emballeur - pakier, kespedytor.
[2] Traité… du contre point - rozprawa o kontrapunkcie.
Sender Addressee