Chopin's letters Chopin's letters

Do Juliana Fontany w Paryżu

[Nohant], Poniedziałek w nocy, [26 lipca 1841]

Sender: Fryderyk Chopin (Nohant)

Addressee: Fontana Julian (Paryż)


Moje kochanie. Dziękuję Ci za list z domu i proszę cię, oddaj ten list na bursę (tylko sam, proszę cię). — Przepisz jeszcze raz Tarantellę dla Wessela i oddaj mój manuskrypt Troupenasowi (to jest a Mr Masset). Przeczytaj list, co do niego piszę, zapieczętuj i powiedz mu dzień wyjścia Tarantelli w Hamburgu, jeżeli wiesz, to jest, jeżeli Schubert mi odpisał. (Co się ma znaczyć, że jeżeli z Hamburga list do mnie przyjdzie, to odpieczętuj, zobacz i zaraz Troupenasowi powiedz; wówczas także Wesselowi poślej pocztą Tarantllę i napisz dzień publikacji.) Za Jasia list bardzo ci dziękuję, kochanie — jużem ci pisał, że mu odpiszę. — Co się ciebie tycze, pieniądze Troupenasa zanieś Albrechtowi za rachunek albo aconto rachunku ostatniego winnego, na rue Pigal[le]. Niech ci da rachunek, żebym wiedział, ile mu się należy. Uściskaj go najserdeczniej i życz im szczęścia. — Oboje tego warci. Leona jak zobaczysz, tak się pokłoń bardzo grzecznie. Kochaj mnie po staremu, nie krzyw się za komisa — wystaw sobie, żeśmy na lekcji Mackartnego — wystaw sobie, że mam nos coraz dłuższy, a rozum coraz krótszy — że jeszcze 30 lat, a ani słychu, ani widu. — Pocież [!] się, że nie masz romatyzmu albo guty[1] — albo żeś do starego Wołoskiego nie podobny, albo że jakowe podobne nieszczęście na ciebie nie spadło. — Pociesz się tym — jest to i moja jedyna pociecha, chociaż ja bliższy Wołoskiego od ciebie. Twój szczery i stały F.


[1] Guta (z fr. goutte) — podagra.
Sender Addressee