Chopin's letters Chopin's letters

Feliks Mendelssohn-Bartholdy do Fanny Hensel

Lipsk, dnia 6 października 1835

Sender: Mendelssohn Felix (Lipsk)

Addressee: Hensel Fanny


[...] Tego właśnie dnia, gdym odprowadził Henselów do Delitzsch, był tu Chopin; nie chciał zostać dłużej niż jeden dzień, więc spędziliśmy go razem, nie rozstając się, i muzykowaliśmy. Nie ukrywam przed Tobą, kochana Fanny, iż doszedłem ostatnio do wniosku, że nie jesteś dla niego w sądach swych dość sprawiedliwa, może wówczas, gdy go słyszałaś, nie był w odpowiednim nastroju do gry, co mu się zapewne często zdarza, za o to mnie jego gra na nowo zachwyciła, i jestem przekonany, że gdybyś Ty a także ojciec usłyszeli kilka z jego lepszych utworów, tak jak on mi je zagrał, powiedzielibyscie to samo. Jego gra na fortepianie ma w sobie coś tak wyłącznie jemu właściwego, a jednoczesnie jest tak mistrzowska, że śmiało można go nazwać całkiem doskonałym wirtuozem; a że mi wszelka doskonałość jest miła i napełnia mnie radością, więc dzień ten był dla mnie w najwyższym stopniu przyjemny, choć tak różny od tych, które poprzednio z Wami spędziłem. Miło mi było obcować znów z prawdziwym muzykiem, nie z takimi półwirtuozami i półklasykami, którzy chcieliby w muzyce połączyć dostojeństwo cnoty z rozkoszą grzechu, lecz z takim co ma swój własny, wyraźnie wytknięty kierunek. A chociaż jego kierunek różni się krańcowo od mojego, mogę się z nim doskonale porozumieć; byle nie z tymi półludźmi. Niezwykły był ów wieczór niedzielny: na jego żądanie zagrałem mu swoje Oratorium, ciekawi lipszczanie wsuwali się po cichu, by zobaczyć Chopina; a kiedy pomiędzy pierwszą a drugą częścią w piorunującym tempie odegrał zdziwionym lipszczanom swoje nowe Etiudy i swój nowy Koncert, a potem znów ja grałem swojego Paulusa, było to tak, jakby Irokez z Kafrem spotkali się i prowadzili rozmowę. Ma on również śliczny nowy Nokturn, z którego niejedno sobie zapamiętałem, by je zagrać Pawłowi chcąc mu zrobić przyjemność. Tak więc wesoło przeżylismy dzień i obiecał mi całkiem serio, że powróci tu w ciągu zimy, jeśli skomponuję nową symfonię i każę ją odegrać na jego cześć; przysięgliśmy to sobie wobec trzech świadków i przekonamy się, czy obydwaj dotrzymamy słowa. Jeszcze przed wyjazdem przysłano mi dzieła Händla, które sprawiły Chopinowi prawdziwie dziecięcą radość; są one rzeczywiście tak piękne, że ja sam nie mogłem się nimi wprost nacieszyć.


Oryginał:
Leipzig, den 6. Oktober 1835 [...] Nämlich den Tag, nachdem ich Hensels nach Delitzsch begleitet hatte, war Chopin da; er wollte nur einen Tag bleiben, und so waren wir auch diesen ganz zusammen und machten Musik. Ich karm Dir nicht leugnen, liebe Fanny, dass ich neuerdings gefunden habe, dass Du ihm in Deinem Urteile nicht genug Gerechtigkeit widerfahren liessest; vielleicht war er auch nicht recht bei Spiellaune, als Du ihn hortest, was ihm wohl oft begegnen mag; aber mich hat sein Spiel wieder von neuem entzuckt und ich bin überzeugt, wenn Du und auch Vater einige Seiner besseren Sachen so gehört hätest, wie er sie mir vorspielte, Ihr wurdet dasselbe sagen. Es ist etwas Grundeigentumlich.es in seinem Klavierspiel und zugleich so sehr Meisterliches, dass man ihn einen recht vollkommenen Virtuosen nennen kann; und da mir aile Art von Vollkommenheit lieb und erfreulich ist, so war mir dieser Tag ein höchst angenehmer, obwohl so ganz verschieden von den vorigen mit Euch, Henselsl Es war mir lieb, mai wieder mit einem ordentlichen Musiker zusammen zu sein, nicht mit solchen halben Virtuosen und halben Klassikern, die gern les honneurs de la vertu et les plaisirs du vice in der Musik vereinigen möchten, sondern mit einem, der seine vo kommen ausgeprägte Richtung hat. Und wenn sie auch noch so himmelweit von der meinigen verschieden sein mag, so kann ich mich prächtig damit vertragen; nur mit jenen halben Leuten nicht. Der Abend des Sonntags war wirklich kurios, wo ich ihm mein Oratorium vorspielen musste, während neugierige Leipziger sich verstohlen hereindruckten, um Chopin gesehen zu haben, und wie er zwischen dem ersten und zweiten Teile seine neuen Etuden und sein neues Konzert den erstaunten Leipzigern yorraste, und ich dann wieder in meinem Paulus fortfuhr, als ob ein Irokese und ein Kaffer zusammenkämen und konversierten. Auch ein gar zu niedliches, neues Notturno hat er, von dem ich manches auswendig behalten habe, um es Paul zu seinem Vergnugen vorzuspielen. S o lebten wir lustig miteinander, und er versprach in allem Ernste, im Lauf e des Winters wiederzukommen, wenn ich eine neue Symphonie komponieren und ihm zu Ehren auffuhren wollte; wir beschwären es beide vor drei Zeugen und wollen nun einmal sehen, ob wir beide Wort halten werden. Noch vor seiner Abreise kamen nieine Händel'schen Werke an, über die Chopin eine wahre kindliche Freude hatte; aber sie sind auch wirklich so schön, dass ich mich nicht genug darüber freuen kann[..]
Sender Addressee