Chopin's letters Chopin's letters

Teresa Wodzińska do Fr. Chopina w Paryżu

Drezno, 5 lutego 1836

Sender: Wodzińska Teresa (Drezno)

Addressee: Fryderyk Chopin (Paryż)


Mój drogi Fryderyku! Jakże mam zacząć, aby Cię przeprosić za nadużywanie Twej dobroci, a nade wszystko za stratę czasu. Lecz pomyślałbyś sobie: na cóż to robisz, kiedy przepraszasz; wolę Ci przyczynę tego wypisać. Chcąc przesłać małą kwotkę Antkowi, z różnych przyczyn tego, co prosił, uczynić nie mogłam i szczęśliwie przyszło mi na myśl, że lepiej się udać nie mogę, jak do tego, który nam ciągle i zawsze tyle dowodów przychylności ku nam daje. Wiesz więc powód. Chciejże teraz resztę uskutecznić i załączony tu memu Cémbałowi wręczyć. Mój drogi Frycku, nie odmawiaj mu przyjacielskich rad Twoich, zachęcaj go, aby się czym tam zatrudnił, bo nieczynne życie wielu nieszczęść się staje przyczyną. Bóg Ci to stokrotnie wynagrodzi. Nie uwierzysz, ile ja łez z tej przyczyny i obawy o niego wylałam. Ty, który tak dobrym jesteś synem, uczuć to potrafisz. Jeżeliby kiedyś znajdował się w potrzebie, wtenczas ratuj go, a mnie jak najspieszniej o tym uwiadom. Polecam Ci jego; wiem, że Twój czas jest drogi, ale również znam Twoje dobre serce i pewna jestem, że mi wtenczas poświęciłbyś chwilkę. Miałam tu wiadomość o rodzicach i siostrach Twoich. P. Leopold, brat p. Pruszak, tu był; opowiadał, że to wszystko ślicznie zdrowe. Maria jako i Józia czułe Ci przesyłają ukłony; pierwsza, uwiadomiona, że ma dostać nuty od Ciebie, nie posiada się z radości. Thérèse Wozińska często także wspomina po polsku, często także łączy brata z Tobą mówiąc: „J'ai bien du chagrin par mon frère Antoine et Chopena aussi"[1], i płacze doprawdy, czyli naprawdę. Kiedy też możemy Cię widzieć? Żebyś też choć ze dwa słowa napisał i powiedział, czy prawda, że tu tego lata być masz; bo nam tu Clara Wieck (a bardziej) Chevalier Kuntzel to powiedzieli i zapewniają, również Kuntzelek powiedział, żeś płakał słysząc P. Wieck w Lipsku; bo ja się wstydzę, żem nie płakała także na jej koncercie, ale mi się bardzo jej gra podobała — i cała jej postawa tak miła, tyle interesująca. Jest tu w tej chwili młody Wolf z Genewy, który do Petersburga z panią Nesselrode jedzie i tam trzy lata siedzieć będzie. — Adieu, mój dobry Frycku, my tu zawsze i zawsze Ciebie wspominamy, bo szczerze masz w nas Ciebie kochających. Ściskam Cię, mój drogi Frycku, wraz z Antkiem i błogosławię Was obydwóch. T. Wodzińska. Drezno, 5 lutego 1836


 

[1] J'ai bien... aussi — mam dużo zmartwień z powodu mego brata Antoniego i Chopina.
Sender Addressee